Fabryka Wody to obiekt, którego mieszkańcy Szczecina chcą: od otwarcia w czerwcu 2024 r. odwiedziło go ponad 729 tysięcy osób, a przychody ze sprzedaży urosły z 29,1 do 39,4 mln zł w ciągu roku. A mimo to aquapark zamknął 2025 rok stratą 48,6 mln zł, a żeby spółka nie utraciła płynności, jej właściciel - Gmina Miasto Szczecin - musiał dosypać jej 40 mln zł kapitału. W przeliczeniu na statystycznego mieszkańca to około 100 zł z jednej tylko dopłaty, niezależnie od kredytu inwestycyjnego za blisko 400 mln zł, który miasto będzie spłacać przez około trzy dekady. Ten tekst tłumaczy, skąd bierze się taka strata, ile z niej jest realnym wypływem gotówki, a ile zapisem czysto księgowym - i co z tym można zrobić.
Czego dowiadujemy się z rejestrów
Zanim sięgniemy po liczby, warto powiedzieć, skąd one pochodzą - bo w analizie spółki publicznej wiarygodność danych jest równie ważna jak sam wniosek.
Punktem wyjścia jest oficjalne API Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Z odpisu pełnego KRS 0000722705 (stan na 21 czerwca 2026 r.) odczytujemy całą historię kapitału zakładowego: każde podwyższenie, jego datę, kwotę, numer wpisu i sygnaturę. To twarde dane rejestrowe, których nie da się „dopowiedzieć”.
Drugą warstwą są sprawozdania finansowe z Repozytorium Dokumentów Finansowych (RDF) - rachunek wyników, bilans i przepływy pieniężne. Tu pojawia się techniczne zastrzeżenie: przeglądarka RDF jest zabezpieczona mechanizmem CAPTCHA i nie pozwala na automatyczne pobranie plików. Dlatego pozycje finansowe pochodzą z agregatora danych oraz z danych uzgodnionych ze zleceniodawcą - i, co kluczowe, zostały zweryfikowane krzyżowo.
Narzędziem tej weryfikacji jest tzw. mostek kapitału własnego. Logika jest prosta: kapitał własny na koniec roku musi równać się kapitałowi z początku roku, powiększonemu o wynik finansowy i o dokapitalizowanie. Dla 2025 roku rachunek ten zgadza się co do grosza: 124,8 mln zł - 48,6 mln zł straty + 40,0 mln zł dopłaty = 116,2 mln zł kapitału własnego. To niezależne potwierdzenie, że liczby z rejestrów i ze sprawozdań opisują tę samą rzeczywistość. Tak właśnie powstaje analiza, której można ufać: nie z jednego źródła, lecz z ich wzajemnej zgodności.
Strata, która rośnie szybciej niż przychody
Trajektoria wyniku jest jednoznaczna. W 2023 roku - jeszcze przed otwarciem obiektu - spółka traciła zaledwie 2,3 mln zł. W 2024 roku, gdy aquapark ruszył i zaczęła się naliczać amortyzacja oraz pełne koszty finansowe, strata skoczyła do 37,3 mln zł. Rok 2025, pierwszy pełny rok działalności, przyniósł stratę 48,6 mln zł.
| Pozycja (mln zł) | 2023 | 2024 | 2025 |
|---|---|---|---|
| Przychody netto ze sprzedaży | brak danych | 29,1 | 39,4 |
| Zysk (strata) netto | -2,3 | -37,3 | -48,6 |
| Środki pieniężne | 34,2 | 13,5 | 9,2 |
| Kapitał własny | 122,9 | 124,8 | 116,2 |

Najważniejsza obserwacja: strata rośnie szybciej niż przychody. Sprzedaż wzrosła o ponad jedną trzecią (+10,3 mln zł), co potwierdza, że strona operacyjna - frekwencja, bilety - rozwija się prawidłowo. Ale ten przyrost przychodów nie nadąża za kosztami stałymi, które wraz z oddaniem do użytku 400-milionowego majątku ujawniły się w pełnej skali. Stąd paradoks: obiekt zarabia coraz więcej, a księgowo traci coraz głębiej. Klucz do jego zrozumienia leży nie w cenie biletu, lecz w strukturze tej straty.
Co naprawdę tworzy stratę
To jest sedno całej analizy - i miejsce, w którym łatwo o nadinterpretację w jedną albo w drugą stronę.
Stratę 48,6 mln zł da się rozłożyć na trzy składniki:
| Komponent straty 2025 | Kwota (mln zł) | Charakter | Udział |
|---|---|---|---|
| Amortyzacja | ~23,0 | niegotówkowy (księgowy) | ~47% |
| Odsetki od kredytu | ~20,0 | gotówkowy (realny wypływ) | ~41% |
| Niedobór operacyjny | ~5-8 | gotówkowy (operacyjny) | ~10-16% |
| Razem | ~48,6 | - | 100% |

Pierwszy składnik - amortyzacja, około 23 mln zł - jest rzeczywiście „papierowy”. To księgowy odpis rozkładający wartość majątku (ok. 390 mln zł) na lata jego użytkowania. Nie wiąże się z żadnym wypływem pieniędzy z kasy; w rachunku przepływów dodaje się go z powrotem. Odzwierciedla zużycie budynku i wyposażenia, a nie bieżący koszt działania.
I tu pojawia się kluczowa korekta, którą trzeba postawić wyraźnie. Odsetki - około 20 mln zł - to NIE jest „kolejna pozycja księgowa”. To realny, coroczny wypływ gotówki. W przeciwieństwie do amortyzacji odsetki oznaczają faktyczne pieniądze wychodzące z kasy na obsługę kredytu inwestycyjnego zaciągniętego na budowę za blisko 400 mln zł. To pełnoprawny, istotny koszt finansowania tej inwestycji - jej cena - i nie wolno go bagatelizować jako czegoś „tylko na papierze”. Co więcej: o ile amortyzacja z czasem maleje, o tyle odsetki będą realnym obciążeniem przez cały, około 30-letni okres spłaty kredytu, a przy zmiennej stopie procentowej mogą nawet rosnąć.
Jeśli więc zsumujemy składniki gotówkowe - odsetki plus niedobór operacyjny - otrzymujemy około 25-28 mln zł, czyli ponad połowę straty. To realny koszt, który ktoś musi pokryć żywą gotówką. „Tylko księgowa” jest jedna duża pozycja: amortyzacja.
Dlaczego więc tak często słyszy się, że „przepływ operacyjny był ujemny tylko o 8 mln zł”? Bo ta miara - przepływ z działalności operacyjnej liczony metodą pośrednią - nie obejmuje zapłaconych odsetek. W sprawozdaniu są one wyłączane z części operacyjnej i prezentowane w działalności finansowej. Sam przepływ operacyjny -8 mln zł mówi więc wyłącznie o tym, że eksploatacja basenów, saun i atrakcji jest bliska samofinansowania. Ale całkowite, realne roczne zapotrzebowanie na gotówkę - po doliczeniu obsługi długu - sięga około 40 mln zł. Innymi słowy: bieżąca usługa aquaparku niemal się domyka, ale inwestycja jako całość generuje realny koszt gotówkowy rzędu 25-28 mln zł rocznie, niezależnie od księgowej amortyzacji. Problem leży zatem przede wszystkim w strukturze i koszcie finansowania inwestycji.
Kroplówka z ratusza
Skoro spółka nie pokrywa tych kosztów sama, ktoś musi je sfinansować. Tym kimś jest stuprocentowy właściciel - miasto. W rejestrze KRS widać to jako kolejne podwyższenia kapitału zakładowego.
| Rok | Wpisy KRS | Kwota | Uwagi |
|---|---|---|---|
| 2024 | 31 | +25,9 mln zł | - |
| 2025 | 39 + 42 + 47 + 49 | +43,3 mln zł | nominalnie (13,3+10+10+10) |
| 2026 H1 (do 03.06) | 51 + 52 + 57 | +30,0 mln zł | trzy transze po 10 mln w 4 miesiące |
W 2025 roku zarejestrowano cztery transze na łącznie 43,3 mln zł nominalnie. Po uwzględnieniu momentu zaksięgowania (wpis 39 ze stycznia 2025 dotyczy ekonomicznie wkładu z 2024 r.) dokapitalizowanie przypisane do wyniku 2025 roku to dokładnie 40,0 mln zł - i właśnie ta kwota wynika z mostka kapitału własnego, zgadzając się co do grosza z przepływami finansowymi spółki. To nie jest liczba „mniej więcej” - to liczba potwierdzona dwiema niezależnymi ścieżkami.
Tempo dopłat nie słabnie, lecz przyspiesza. W pierwszych czterech miesiącach 2026 roku (wpisy 51, 52, 57) kapitał podniesiono o kolejne 30 mln zł. Łącznie od końca 2023 roku kapitał zakładowy urósł o 99,2 mln zł - do 231,4 mln zł.
Dla porównania: pierwotne plany zakładały „rekompensatę bieżącą” rzędu 5,87 mln zł na 2025 rok. Rzeczywistość - 40 mln zł - przekroczyła to założenie niemal siedmiokrotnie. To nie jest drobne odchylenie od planu; to sygnał fundamentalnego błędu w pierwotnym modelu finansowym przedsięwzięcia.
Co by się stało bez tych 40 mln zł
Żeby zobaczyć, że dopłata nie była gestem dobrej woli, lecz koniecznością, wystarczy prześledzić stan gotówki. Na koniec 2023 roku spółka miała 34,2 mln zł środków pieniężnych. Rok później - już tylko 13,5 mln zł. Na koniec 2025 roku - zaledwie 9,2 mln zł.
Policzmy rok 2025 bez zastrzyku 40 mln zł. Spółka zaczynała z 13,5 mln zł w kasie. Bieżąca działalność „zjadła” 8 mln zł, inwestycje kolejne 5 mln zł, a obsługa i spłata zadłużenia około 31 mln zł - razem 44,3 mln zł wypływów. Bez dopłaty saldo gotówki spadłoby do około minus 30,8 mln zł, co jest fizycznie niemożliwe i w praktyce oznacza głęboką, trwałą utratę płynności, brak możliwości obsługi kredytu i realne ryzyko niewypłacalności.
Wniosek jest jednoznaczny: dokapitalizowanie 40 mln zł nie było „opcją” - było warunkiem przetrwania spółki. A skoro na koniec 2025 roku zostało w kasie raptem 9,2 mln zł - mniej niż jedna czwarta rocznego zapotrzebowania - to widać, dlaczego już w pierwszym półroczu 2026 roku miasto dopłaciło 30 mln zł. Te 30 mln to ponad trzykrotność całej gotówki, jaką spółka miała na koniec 2025 roku. Płynność jest tu „sterowana z zewnątrz”, harmonogramem dopłat właściciela.
Ile to kosztuje szczecinianina
Przełóżmy to na język, który rozumie każdy. Szczecin liczy obecnie około 388 tysięcy mieszkańców (GUS, koniec 2025 r.).
| Miara | Kwota | Na 1 mieszkańca |
|---|---|---|
| Dokapitalizowanie 2025 | 40,0 mln zł | ~103 zł |
| Strata netto 2025 | 48,6 mln zł | ~125 zł |
| Dokapitalizowanie 2024 | ~39,2 mln zł | ~101 zł |
| Dopłaty 2026 H1 | 30,0 mln zł | ~77 zł (w pół roku) |

Samo dokapitalizowanie z 2025 roku to około 100 zł na każdego mieszkańca - od noworodka po seniora. Licząc całą stratę netto, wychodzi około 125 zł na głowę. W 2024 roku było podobnie. A pierwsze półrocze 2026 roku to już ~77 zł na osobę w ciągu sześciu miesięcy - tempo, które w skali roku może zbliżyć koszt do ~150 zł na mieszkańca.
I zastrzeżenie, o którym łatwo zapomnieć: te kwoty są oddzielne od spłaty samego kredytu inwestycyjnego za ok. 400 mln zł, który będzie obciążał budżet miasta jeszcze przez około 30 lat. Dopłata do bieżącej działalności to osobny strumień pieniędzy - dokładany co roku ponad to, co miasto i tak płaci za samą budowę.
Co dalej - kierunki działań
Z tej diagnozy nie wynika, że Fabrykę Wody trzeba zamknąć ani że była błędem. Frekwencja 729 tysięcy osób przesądziła, że obiekt jest potrzebny i lubiany. Wynika z niej co innego: obecny model finansowy jest dla miasta zbyt drogi i wymaga zmiany. Zamiast pytać „czy dopłacać”, warto pytać „jak dopłacać mniej”. Kierunków jest kilka.
Restrukturyzacja finansowania - bo tu jest ciężar. Skoro około 20 mln zł rocznie pochłaniają odsetki, a wraz z amortyzacją koszty inwestycji odpowiadają za blisko 88% straty, to właśnie tu leży największy potencjał. Renegocjacja kredytu - wydłużenie okresu, karencja, refinansowanie na korzystniejszych warunkach - bezpośrednio obniża roczny ciężar odsetek, a więc i zapotrzebowanie na dopłaty. Warto też rozważyć przeniesienie części obsługi długu wprost do budżetu gminy jako kosztu majątkowego, co urealniłoby ocenę efektywności samej eksploatacji.
Wzrost i dywersyfikacja przychodów. Aquapark to nie tylko baseny. Komercjalizacja powierzchni (gastronomia, strefy SPA i wellness w wyższym segmencie, wynajem), organizacja eventów i zawodów, współpraca B2B z firmami i hotelami, sponsoring oraz prawa do nazwy (naming rights) całego obiektu lub poszczególnych stref - to standard w obiektach tej skali. Każdy taki milion to milion mniej do dopłacenia z miejskiej kasy.
Efektywność energetyczna. Aquapark to ogromny odbiorca energii i ciepła. Inwestycje w odzysk ciepła, fotowoltaikę, pompy ciepła i sprawniejsze zarządzanie mediami realnie obniżają koszty operacyjne - a to one decydują o tym, czy bilety domkną bieżącą działalność. Tu warto sięgać po dofinansowania zewnętrzne, krajowe i unijne.
Transparentny budżet rekompensaty z KPI. Coroczny, jawny budżet dopłaty z mierzalnymi wskaźnikami - frekwencja, przychód na odwiedzającego, przepływ operacyjny, koszt mediów - oraz ze ścieżką dojścia do gotówkowego break-even. To zamienia „kroplówkę” w świadomie zarządzany, rozliczalny instrument.
Ton tych rekomendacji nie jest alarmistyczny. Spółka komunalna ze stuprocentowym właścicielem publicznym i zabezpieczonym kredytem nie jest zagrożona upadłością w sensie rynkowym. Rzecz w tym, by potrzebny obiekt przestał kosztować mieszkańców aż tak dużo.
Zakończenie
Fabryka Wody nie jest pomyłką ani bankrutem. Jej bieżąca działalność jest coraz bliżej samodzielnego domknięcia kosztów gotówkowych, a mieszkańcy odpowiedzieli na nią frekwencją. Cała trudność tkwi w ciężarze, jaki przyniosła inwestycja za blisko 400 mln zł - w amortyzacji i, co trzeba powiedzieć wprost, w realnych, gotówkowych odsetkach, których bilety nie udźwigną i które rok w rok zamieniają się w dopłaty z miejskiej kasy.
Sto złotych rocznie od mieszkańca - obok wieloletniej spłaty kredytu - to dziś realna cena utrzymania aquaparku w obecnym kształcie. Pytanie nie brzmi więc, czy obiekt ma istnieć, lecz czy miasto i zarząd spółki znajdą model, w którym przestanie on kosztować szczecinian tak dużo. Bufor 9,2 mln zł, jaki został w kasie na koniec 2025 roku, pokazuje, że czasu na spokojne reformy nie zostało wiele.
O autorze
Tomasz Swaczyna jest wpisany na listę biegłych sądowych i skarbowych w przedmiocie wycena przedsiębiorstw oraz analiza ekonomiczno-finansowa. Specjalizuje się w opiniach sądowych, wycenach spółek i analizach ekonomicznych opartych na twardych danych. Swoje analizy buduje na publicznych rejestrach i sprawozdaniach finansowych, kładąc nacisk na wzajemną weryfikację źródeł i przejrzystość metody - tak, by wnioski dało się sprawdzić, a nie tylko przyjąć na słowo.
Źródła i metodyka
- Krajowy Rejestr Sądowy - oficjalne API Ministerstwa Sprawiedliwości, Odpis Pełny/Aktualny KRS 0000722705 (stan na 21.06.2026): dane rejestrowe, historia kapitału zakładowego, numery i sygnatury wpisów (Dział 1).
- Sprawozdania finansowe z Repozytorium Dokumentów Finansowych (RDF) / agregator danych finansowych: rachunek wyników, bilans, przepływy pieniężne.
- GUS - liczba ludności Szczecina (~387,7 tys., koniec 2025 r.).
- Prasa lokalna (Radio Szczecin, Głos Szczeciński, wSzczecinie.pl) - kontekst inwestycji, frekwencja, prognozy rekompensaty.